Inżynier
Backend (Java) i iOSPisze kod od 2010 roku. Buduje cichą maszynerię — serwery, Swift, wszystko to, czego nie widać — żeby aplikacja po prostu działała i nie przestawała.
Projektujemy, rysujemy, programujemy, komponujemy muzykę i odpowiadamy na maile — wszystko sami. Bez biurowca, bez inwestorów, bez działu wzrostu, który decydowałby, co wydajemy. To cała firma. I bardzo nam z tym dobrze.
Od 2010 roku · dwie aplikacje · zero śledzenia
Założyliśmy Chili Logic, żeby robić aplikacje, które ze spokojem dalibyśmy naszym najbliższym: ciepłe, spokojne i wolne od sztuczek, przez które tyle programów po prostu męczy.
To, że jest nas troje, to zaleta, nie ograniczenie.
Nie ma nad nami nikogo, kto decydowałby, co wydajemy, ani nikogo, za kim moglibyśmy się schować, kiedy do nas piszesz. Jesteśmy tylko my, dwie aplikacje, które w całości należą do nas, i krótka lista rzeczy, których nie robimy.
Wolimy, żeby w pamięci zostały aplikacje, nie nasze twarze. Naszym podpisem jest praca.
Pisze kod od 2010 roku. Buduje cichą maszynerię — serwery, Swift, wszystko to, czego nie widać — żeby aplikacja po prostu działała i nie przestawała.
Potrafi spierać się o dwa piksele marginesu i pół sekundy animacji — po to, żeby czterolatek nie musiał myśleć o żadnym z nich.
Po części nauczyciel, po części psycholog dziecięcy, w całości od słów. Pilnuje, żeby każdy poziom czegoś uczył, a pochwała brzmiała tak, jakby dorosły naprawdę ją miał na myśli.
Ciekawi Cię, co naprawdę zbieramy? Przeczytaj politykę prywatności. Uwaga, spoiler: prawie nic.
Trzy osoby, nie fabryka. Każdy piksel i każda odpowiedź wychodzą z tych samych kilku rąk — i tak ma zostać.
Aplikacje zachowują się tak, jak chcemy tego dla własnych dzieci: spokojnie, jasno i nigdy nie są zaprojektowane, żeby uzależniać — nawet kiedy nikt nie patrzy.
Napisz do nas, a odpowie prawdziwy człowiek — zwykle w ciągu doby. Bez numeru zgłoszenia, bez chatbota, bez formułek. Po prostu odpowiedź.
Wypróbuj jedną z naszych aplikacji albo po prostu napisz. Wszystko czyta człowiek.