Pusta plansza do 100
Pusta siatka dziesięć na dziesięć z wpisanymi tylko 1 i 100. Napisanie wszystkich stu liczb po kolei, mówiąc każdą, to większa rzecz, niż się wydaje — a rzędy są pokolorowane, żeby rytm dziesiątek było widać, gdy plansza się zapełni.
Jak z tego korzystać
To jest ta karta, której warto wydrukować kilka kopii. Pierwsze wypełnienie zajmuje sześciolatkowi dobre dwadzieścia minut i gdzieś w okolicach pięćdziesiątki zgubi wątek — to normalne i dokładnie po to są kolorowe rzędy: gdy rząd się kończy, następna liczba kończy się na 1. W razie potrzeby podzielcie to na dwa podejścia i mówcie każdą liczbę na głos.
Gdy jest pełna, to plansza do 100, którą dziecko zrobiło samo, a to więcej warte niż taka z drukarki. Później przyda się do liczenia skokami: pokoloruj co drugie pole, potem co piąte.
Wszystkie strony w tym zestawie
Uwagi do druku
- Drukuj w 100%, nie „dopasuj do strony" — skalowanie zmniejsza cyfry, a cały sens polega na tym, żeby dziecko pisało je w stałym rozmiarze.
- Czarno-biały i tryb roboczy w zupełności wystarczą. Nic na tych kartach nie zależy od koloru.
- Włóż kartę do koszulki na dokumenty — pisak suchościeralny zamienia jedną stronę w sto podejść.
Kolejność ćwiczeń
Skąd to się wzięło
Kiedy dziecko liczy do 100? (i czy później to norma) — Przeczytaj cały poradnik
